1 Maja - 5 Maja Weekend majowy , spędzam go wraz z Tatą . Jedziemy w Bieszczady.
Wyjazd w czwartek rano. Po drodze zwiedzamy muzeum Magurskiego PN . Wieczorem jesteśmy w Ustrzykach Górnych . Dzień II Trasa : zdobywamy wraz z Tatą Połoninę Caryńską , jest strasznie zimno , wieje porywisty wiatr z zimnym deszczem . Schodzimy , Tata wraca do Ustrzyk , ja idę dalej na Połoninę Wetlińską.Schronisko Chatka Puchatka. Rozlewam komuś gorącą czekoladę - ups. Duża trasa w sumie. Wracam zmęczony do Ustrzyk. Udany dzień.
Dzień III Idziemy przez Szeroki Wierch na Tarnicę. Następnie duża pętla. Na Halicz. Poznajemy przesympatyczną osobę Asię z Bratysławy . Opowiada o swoich przygodach i podróżach . Jestem pod wrażeniem. Wieczorem idziemy na piwo z Ojcem , słuchamy koncertu lokalnego grajka.
Dzień III . Pogoda znów nie dopisuje. Mamy zamiar zdobyć Krzemieniec - szczyt leżący na granicy trzech państw . Podchodzimy przez Wielką i Małą Rafkę . Bardzo strome podejście -polecam :)
Na szczycie Krzemieńca spotykamy grupę Czechów idą z wielkimi plecakami - rajd jakiś . Rozjaśnia się :) Gdy wracamy na Wielką Rafkę chmury się podnoszą, widać piękne Połoniny , Piękne Bieszczady.Schodzimy na parking. Mam cały czas w głowie te piękne widoki . Cudownie !!
Jedziemy do Komańczy , do klasztoru sióstr , w którym kiedyś był internowany prymas Wyszyński. Spędzamy tam noc. Następnego dnia lekki spacer , znów jest piękna pogoda. Siadamy nad strumykiem , odpoczynek , zachwycam się tym wszystkim , chcę wchłonąć w siebie jak najwięcej Gór , nie Tatr , nie wysokich . Po prostu Gór. Wracamy do Krakowa.
Dziękuję Tato za cały wyjazd !! Dużo zobaczyłem , dużo mi to dało ! :)
1 komentarz:
i w górach można tak iść pod wiatr, na przekór wszystkiemu zdobywać świat. po kroku.. powoli.. sycić się urokami.. poznawać to, co się kocha, co daje tak wiele radości..
pozdrawiam i zapraszam do siebie
www.sansayuri.bloog.pl
Prześlij komentarz