
Skały!!
Pierwszy raz w sezonie 2008 , pierwszy raz tej wiosny , pierwszy raz w marcu , pierwszy raz w tym składzie, pierwszy raz na psiklatce !
28.03.2008 Wyruszamy na wspin. na Psiklatke
Skład: Mateusz z SAKWY , Paweł - kolega Mateusza , Ja
Mat i Paweł zabrali prawie cały potrzebny sprzęt : lina , pętle , karabinki , expresy ,
oczywiście wszyscy mamy swoje uprzęże oraz buty. Co do mnie to posiadam niestety w Krk tylko parę expresów i jeden karabinek więc i je wziąłem ; )
Oczywiście prowiant , picie ...i wielkie chęci do wspin. to wszyscy posiadaliśmy ! Pogoda ładna, ciepło
Godz 11 start pod AGH , szybko na mieszkanie do Mat'a bierzemy sprzęcior i w drogę. Busem do Jerzmanowic. Tam normalnie SZOK !! Wszędzie wkoło pełno śniegu :/ ...pełno znaczy że leży na ziemi go trochu , ale ok wbiajamy przez pola i po paru minutach jesteśmy pod skałą. Na szczęście wystawa południowa...więc śniegu nie było , kochane Słoneczko zrobiło dobrą robotę ! Więc wspin. Szybkie przebieranie , uprzęże , odprawa techniczna , wybór drogi ( pierwszej z brzegu ) , prowadzi Paweł - bo jego lina ...a że lina nowa to musi ją ktoś przetestować czy działa. Droga: Szczeniak IV , ładny styl szybko , i po chwili jest na górze , Ja i Mat powtarzamy ją , druga droga Superburek -V kolej na mnie , prowadzę , trochę nerwowo na początku , potem już Eleeegancko , A Coooo , i TOP jest , ładnie, w sumie dla mnie pierwsze prowadzenie OS'em w tym roku , Mat i Paweł powtarzają za mną . Trzecia droga Psi instynkt VI- pierwszy prowadzi Mat , trochę obaw ..bo to już nie ma co poważny numerek ... ale spokojnie udaję mu się wejść , trochę czujnego wspin. w górnej części , o dziwo stwierdza że droga jest prostsza od Superburka , Paweł i Ja powtarzamy drogę , hmmm przecież to rzeczywiście nie było trudniejsze niż Superburek.... , czwarta droga to Psubrat IV+ idę pierwszy ,z Psiego instynktu ta droga nie wyglądała na prostą ..hmm ale że piszę że to tylko IV+ ... ok idę , i już nad 3 wpinką zaczyna się coś dziać ! Brakuje z deczka chwytów , czajanak , czujne wspin , i tak do końca....wychodzę na górę , ( w mojej ocenie najtrudniejsza droga ) , powtarza drogę Mat, potem Paweł , dla mnie to koniec wspin. Muszę wracać do Krk , chłopaki jeszcze zostają , walczą z okapem VI.2 na wędkę ...ale jeszcze trochę brakuje , ale puści ...już niedługo .
Wrażenia : Super ! Pierwszy wspin. i oby tak dalej , i oby lepiej ;)
Podziękowania specjalnie dla Mata i Pawła za sprzęt.